Zwycięstwo na Koloseum Fight Arena 4 – powrót, który ma znaczenie
Za mną kolejny ważny krok na sportowej drodze. Podczas gali Koloseum Fight Arena 4 30.05.2026 roku odniosłem zwycięstwo przez jednogłośną decyzję sędziów. Walka odbyła się na zasadach bokserskich ale w klatce i małych rękawicach (cage boxing) na dystansie 3 x 3 minuty. Była to moja druga walka bokserska w tym roku i jednocześnie potwierdzenie, że decyzja o powrocie do rywalizacji po 14 latach przerwy była właściwa.
Powrót do startów po tak długim czasie nie był łatwy. Czternaście lat poza ringiem oznacza konieczność odbudowania niemal wszystkiego – wydolności, dynamiki, wytrzymałości, pewności siebie i sportowych nawyków. Każdy trening wymagał konsekwencji, cierpliwości i pokory. Przygotowania obejmowały wiele miesięcy ciężkiej pracy, setki godzin spędzonych na macie i sali treningowej oraz liczne wyrzeczenia, które są nieodłącznym elementem sportu na wysokim poziomie.
Droga ta nie była jednak usłana sukcesami. Podczas gali Koloseum Fight Arena 3 musiałem uznać wyższość Aleksandra Kilińskiego. Porażka zawsze boli, ale jednocześnie jest cenną lekcją. Zamiast szukać wymówek, przeanalizowałem swoje błędy i wraz z trenerami wprowadziliśmy zmiany w przygotowaniach. To właśnie takie doświadczenia budują charakter zawodnika i pozwalają wracać do rywalizacji silniejszym.
Efekty tej pracy było widać podczas Koloseum Fight Arena 4. Od pierwszych minut realizowałem założenia taktyczne, zachowując koncentrację i kontrolę nad przebiegiem pojedynku. Po pełnym dystansie sędziowie jednogłośnie wskazali mnie jako zwycięzcę. To wygrana, która smakuje szczególnie, ponieważ jest zwieńczeniem wielu miesięcy systematycznej pracy oraz dowodem, że warto walczyć o swoje cele, nawet po tak długiej przerwie.
Ten występ jest również kolejnym etapem przygotowań do mojego startu na STEADFAST 6. Każda walka daje bezcenne doświadczenie, pozwala sprawdzić efekty treningów i wyciągnąć wnioski przed następnymi wyzwaniami. Zwycięstwo na KFA 4 dodaje motywacji, ale jednocześnie przypomina, że w sportach walki nie można spocząć na laurach.
Dziękuję wszystkim, którzy wspierają mnie na tej drodze – trenerom Bartkowi Walczewskiemu, Danielowi Prokuratowi i Mariuszowi Ziomkowi, sparingpartnerom, rodzinie oraz kibicom. Wasze wsparcie ma ogromne znaczenie i daje dodatkową motywację do codziennej pracy.
To jeszcze nie koniec. Powrót trwa, a przede mną kolejne cele i kolejne wyzwania. Do zobaczenia na STEADFAST 6 – 09.08.2026.
Zdjęcia: Andrzej Wasilewski https://www.instagram.com/slavifera/




























